środa, 15 lutego 2012

261. Antracytowa

Bardzo pojemna torba z filcu w kolorze antracytowym podoba mi się on sam i to słówko ;)
Tym razem nieco spokojniejsza, choć nie omieszkała załapać się na nutkę oryginalności ;) Zapinana na magnes, z wygodnymi uszami, no i przede wszystkim pakowna - bez problemu pomieści format A4.

fot. 434.

  fot. 435.
 

 fot. 436.
 

Tak wygląda w "do pracy", czyli wyładowana do granic możliwości, co pokazuje następne zdjęcie. Mam nadzieję, że uszy wytrzymają chociaż połowę z tego ;)
  
fot. 437.

fot. 438.

A oryginalność wyszła przez przypadek - czerwoną grubą nitką miała być uszyta cała torba, ale maszyna nie za bardzo chciała współpracować :(

fot. 439.

16 komentarzy:

  1. przepiękna! aaah... strasznie bym taką chciała...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachwycająca!:) W ogóle bardzo podobają mi się filcowe torby. Nie wiem która lepsza, ta tutaj, czy poprzednia?

    OdpowiedzUsuń
  3. I znów jestem zachwycona. Przypominam, że gdybyś tylko chciała się ze mną wymienić to jestem zawsze chętna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta naprawdę?! Już do Ciebie lecę :)

      Usuń
  4. Bardzo ładny kształt i linia torebki! Lubię taką elegancką prostotę, która nie bije po oczach sprzączkami, ćwiekami i innymi świecidełkami :)
    Wczoraj dotarł czarny filc, więc torebka damska już czeka w kolejce na uszycie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ale od razu muszę Cię rozczarować - następna będzie z bajerami, na które czekam ;)

      Usuń
  5. śliczna :), zazdroszczę talentu. Szkoda, że ja nie jestem taka zdolna ;)

    Pozdrawiam,
    stała podglądaczka Agnieszka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Torba jest boska. Biżu, szycie, filcowanie - zdolna z ciebie osóbka, zazdroszczę.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze :)